Robert Kochański: Nie ma drużyn idealnych

W ostatnim sezonie Robert Kochański przejął zespół Znicza. Gra niestety nie olśniła i żółto-czerwoni zajęli 6 miejsce. Podczas przygotowań Znicz wygrał wszystko zdobywając 25 bramek i tracąc tylko jedną. 

Jest pan zadowolony z okresu przygotowawczego?
- Wyjechaliśmy na obóz, na którym były bardzo dobre warunki do treningów i do odpoczynku po tych treningach. Zagraliśmy kilka sparingów i wszystkie wygraliśmy, więc trudno szukać jakiś negatywów. Może tak prawdę mówiąc, nikt nas tak naprawdę mocno nie sprawdził w tych meczach sparingowych. Sparingpartnerzy w większości przypadków byli słabsi, jednak też my bardzo dobrze graliśmy w tych sparingach. Szkoda, że nie trafił się zespół przy którym można rzeczywiście było by sprawdzić wartość naszego zespołu. Graliśmy z zespołem GKS Tychy i myślałem, że ten sparing będzie takim najbardziej wartościowym. GKS wystąpił w niezłym składzie personalnym natomiast nie postawił nam takich warunków na boisku jakie sobie wymarzyliśmy. 

Zespół zrealizował założenia taktyczne postawione przed okresem przygotowawczym? Występują jeszcze jakieś aspekty do poprawienia? 
- Nie jesteśmy drużyną idealną, gramy w III klasie rozgrywkowej. Nie ma drużyn idealnych. Zawsze jest coś do poprawienia, w każdym meczu są jakieś błędy, które popełniamy i które próbujemy naprawiać. W jednym meczu lepiej funkcjonuje obrona w drugim meczu lepiej atak. Nie ma takich stałych elementów, które musimy poprawić. Wszystko nad czym pracujemy podczas treningów wymaga ciągłego doskonalenia. 

Biorąc pod uwagę poprzedni okres przygotowawczy Znicz stracił wtedy 21 bramek natomiast teraz tylko 1. Skąd taka dysproporcja? 
- Tak jak powiedziałem złożyły się na to dwie sprawy. Nasza trochę lepsza gra i poziom sparingpartnerów. Także myślę, że okres przygotowań zimowych to są duże dysproporcje w przygotowaniu fizycznym. Myślę, że te dysproporcje w okresie letnim nie są aż tak duże bo nie pracuje się, aż tak mocno nad stroną fizyczną. Wyglądaliśmy nieźle, na tle tych przeciwników, przez to lepsze wyniki. 

Znicz dobrze wyglądał w sparingach, jednak w Pucharze Polski wyszło jak zawsze. 
- Sparingi to jest jedno, mecz mistrzowski to jest drugie. Nie można wszystkiego rozpatrywać przez pryzmat meczy sparingowych. Wiedzieliśmy, że to będzie bardzo ciężki mecz ponieważ gramy z drużyną, która jest na naszym poziomie jeżeli chodzi o rozgrywki. Okazali się lepsi bo byli lepsi fizycznie, bardzo słabo pod względem fizycznym wyglądaliśmy w tym meczu. Był to chyba w naszym wykonaniu najsłabszy mecz nie tylko w tych przygotowaniach. Uważam, że słabiej nie zagraliśmy nawet w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu. Przegraliśmy zasłużenie, niestety ten kryzys fizyczny przyszedł akurat na ten mecz. Mam nadzieje, że to będzie krótka sprawa a do meczu ze Stalą Mielec już będziemy na właściwych torach. Natomiast przykro, że przegraliśmy bo chcieliśmy wygrać ten mecz i podjąć u siebie GKS Katowice. Byś może przejść dalej, bo wiadomo, że jest to okazja dla chłopaków, by pokazać się z drużynami z górnej półki. 

Do zespołu przybyło sześciu zawodników, mógłby pan krótko scharakteryzować każdego z nich. 
- Zaczniemy od Michała Bigajskiego. Doświadczony, bardzo dobry bramkarz w poprzednim sezonie występował w Świcie Nowy Dwór Mazowiecki, czyli naszym rywalu w lidze. Na pewno jest to konkurencja dla Pawła Pazdana i są to bramkarze o zbliżonej klasie. Rywalizacja pomiędzy nimi dwoma będzie wychodziła zespołowi na dobre. Kolejnym zawodnikiem jest Rafał Kosiec, który także występował u naszego przeciwnika Pogoni Siedlce. Boczny obrońca, prawa, lewa strona. Zdecydowany, silny dzięki niemu uważam, że rywalizacja na tych pozycjach będzie większa. Podniesie poziom sportowy zespołu. Następnym zawodnikiem jest Krystian Pieczara występujący na pozycji napastnika. Występował na boiskach I ligowych. Nieźle pokazywał się w trakcie sparingów, strzelił kilka bramek więc mam nadzieję, że przełoży to na grę w lidze i będziemy mieli większy wybór wśród napastników. Mateusz Muszyński kolejny napastnik chłopak '94 rocznik. W poprzednim sezonie występował w Polonii Warszawa w juniorach i Młodej Ekstraklasie. Chłopak, przed którym jest przyszłość, jeśli będzie chciał pracować. Jeśli będzie chciał podnosić swoje umiejętności to myślę, że ma talent, który predysponuje go by grać wyżej niż II liga. Michał Jaczewski obrońca z tej samej drużyny co przyszedł Mateusz Muszyński. Młody chłopak przed którym myślę, że jest przyszłość w naszym zespole. Boczny obrońca na razie walczy o to miejsce w „18” meczowej. Artur Szymula zawodnik występował ostatnio w Starcie Działdowo, rocznik 1994. Defensywny pomocnik, chłopak wysoki, zdecydowany i silny dobrze spełniający swoją rolę na boisku na pozycjach których występuje. Potrzebowaliśmy takiego gracza który będzie konkurencją dla Michała Kucharskiego czy Artura Januszewskiego. Także jego obecność podniesie poziom sportowy drużyny i zwiększy rywalizację. 

Czy któregoś zawodnika który odszedł z zespołu przed sezonem będzie trudno zastąpić?
- Michał Chrabąszcz podstawowy zawodnik kiedy ja prowadziłem zespół, więc na pewno będzie ciężko go zastąpić. Tym bardziej, że moim zdaniem Michał grał coraz lepiej, więc jeśli ta tendencja by się utrzymała to na pewno by był dla nas przydatnym zawodnikiem z doświadczeniem. Szkoda że odszedł, podobnie jak Norbert Jędrzejczyk, który myślę, że nie schodził nigdy poniżej swojego poziomu. Był ważną częścią tej drużyny, więc tych dwóch piłkarzy będzie nam bardzo brakować. Odszedł także Mateusz Czarnecki, który może nie grał za dużo, myślę, że Mateusz znajdzie klub w którym będzie systematycznie grał i to popchnie jego karierę sportową do przodu. U nas dosyć dużo czasu spędził, głównie na ławce dlatego uznaliśmy, że to będzie dobry moment do tego żeby odszedł i zaczął się rozwijać poprzez systematyczną grę. 

Jakaś pozycja wymaga wzmocnienia?
- Myślę, że te niezłe wyniki sportowe jeśli chodzi o okres przygotowawczy były także spowodowane tym, że była duża konkurencja na praktycznie wszystkich pozycjach. Powodowało to, że każdy dawał z siebie nie tylko 100%, a nawet 120%. Myślę, że jedynie gdzieś tam w liniach obrony jakbyśmy znaleźli młodego zawodnika, który byłby dla nas wzmocnieniem to chętnie byśmy mu się przyjrzeli. Na pewno cały czas gdy okienko transferowe jest otwarte to liczymy się z tym, że jednak ktoś nas jeszcze wzmocni. Na pewno szukamy na rynku transferowym młodych zawodników którzy może i nawet nie w tej chwili ale może w przyszłości takiego który tak jak poprzednicy podniesie rywalizację w zespole. Szczególnie w liniach obrony, bo w ofensywie mamy duży wybór na dosyć wysokim  poziomie. 

Jak wygląda sytuacja z kontuzjowanym Michałem Zapaśnikiem?
- Michał jest po operacji i w tej chwili dochodzi do siebie po rekonstrukcji więzadeł. Operacja była niespełna dwa tygodnie temu, więc na razie jeszcze trudno cokolwiek powiedzieć. Na pewno będzie przechodził długi okres rehabilitacji po tym ciężkim zabiegu więc na pewno w tej rundzie nie możemy na niego liczyć. Być może przy dobrze układającej się rehabilitacji to w następnym okresie przygotowawczym będzie do naszej dyspozycji. 

W kadrze I zespołu jest dwóch młodych zawodników Aleksander Miroszewski i Jakub Zieliński. Jakie są szanse tych młodych zawodników w I zespole? 
- Olek Miroszewski i Kuba Zieliński są to zawodnicy rocznika '94 i '95. Młodzi, ale już potrzebują grania, więc mam nadzieję, że będą powoli się przebijali do zespołu. Olek był na obozie, Kuba nie dlatego troszkę dłuższa droga przed nim. Natomiast to tylko od nich zależy kiedy oni będą na tyle dobrzy by brać ich pod uwagę przy ustalaniu „18” czy „11” na mecz. Jest w nich potencjał, ale co będzie dalej zależy tylko od nich. 

Co pan sądzi o reformie rozgrywek w nowym sezonie? 
- Myślę, że poziom sportowy na pewno podniesie ta reforma. Nie będzie już 34 drużyn na poziomie II ligi tylko 17 czy 18 zespołów. Jeżeli chodzi o poziom organizacyjny to trudno powiedzieć. Naprawdę to będą duże koszty, będą to wyjazdy przez całą Polskę, pewnie dwudniowe. Taka liga zawodowa mam nadzieję, że skoro PZPN zdecydował się na reformę to w jakiś sposób wspomoże jakoś te kluby. Ekstraklasa ma Canal+ i otrzymuje pieniądze, także I liga dostaje trochę mniejsze pieniądze, myślę, że znajdą się także pieniądze dla II ligi. Które w jakiś sposób wspomogą budżety klubów II ligowych, bo pamiętajmy, że jest tu chyba najmniejsza możliwość zdobywania sponsorów poprzez medialność tych rozgrywek. 

Znicz w nowy sezonie będzie walczył o awans do I ligi czy spokojne utrzymanie w niej na przyszły sezon?
- Przy tej reorganizacji która została wprowadzona czyli tylko ósmy zespół utrzymuje się w rozgrywkach II ligi, to będziemy przede wszystkim walczyli by w tych rozgrywkach spokojnie się utrzymać. Uważam, że przy tak dużej liczbie zespołów spadających i małej liczbie utrzymujących się to Ci którzy będą grali o utrzymanie będą liczyć się w walce o awans. 

 

Rozmawiał: Kamil DUMAŁA

Dodaj komentarz


Dodatkowe informacje