Korona wyjechała z Płocka bez punktów

Korona Kielce doznała pierwszej porażki w 2018 roku. W sobotnim meczu 27 kolejki Lotto Ekstraklasy drużyna prowadzona przez trenera Gino Lettieriego przegrała 0:2 z Wisłą Płock na wyjeździe.

Spotkanie w Płocku dobrze rozpoczęli goście z Kielc. W pierwszym kwadransie meczu piłkarze Korony wyprowadzili kilka odważnych i niebezpiecznych ataków. Żadna z tych prób nie przyniosła jednak bramki drużynie dowodzonej przez trenera Lettieriego.

Przez całą pierwszą połowę Korona dyktowała warunki spotkania. Kielecki zespół rozgrywał swoje akcje z pomysłem i dynamiką, ale nadal brakowało mu dokładności pod bramką gospodarzy. Niezłą okazję do strzelenia gola miał w 35 minucie Zlatko Janjić, ale 31-letni zawodnik fatalnie skiksował w polu karnym.

W efekcie przed przerwą kibice zgromadzeni na trybunach stadionu w Płocku nie obejrzeli bramek.

Początek drugiej odsłony meczu również należał do Korony. Dość niespodziewanie to jednak gospodarze jako pierwsi strzelili gola. W 51 minucie gry Semir Stilić bardzo precyzyjnie dośrodkował z rzutu wolnego, kierując piłkę wprost na głowę Damiana Byrtka. Środkowy obrońca Wisły wykorzystał bardzo dobre podanie Bośniaka i wpisał się na listę strzelców.

W 79 minucie gry zespół trenera Jerzego Brzęczka mógł podwyższyć prowadzenie. Po dobrym zagraniu Stilicia przed szansą na gola stanął Jose Kante - napastnik Wisły skiksował jednak, nie trafiając w piłkę w polu karnym. Chwilę później zrobiło się groźnie po przeciwnej stronie boiska: Mateusz Możdżeń podał w polu karnym do Jacka Kiełba, jednak kapitan Korony posłał piłkę ponad bramką.

W miarę upływu minut obie drużyny stwarzały sobie coraz więcej okazji na gole. W 82 minucie Giorgi Merebaszwili dokładnie zacentrował w pole karne gości, ale mocne uderzenie głową Kante skutecznie wybronił bramkarz Zlatan Alomerović.

Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry gospodarze przypieczętowali swoje zwycięstwo. W 89 minucie rezerwowy Arkadiusz Reca z lewego skrzydła zagrał piłkę w pole karne, w którego obrębie Djibril Diaw nieskutecznie próbował przerwać akcję. Błąd senegalskiego stopera Korony bezlitośnie wykorzystał Merebaszwili, który z bliskiej odległości zmusił Alomerovicia do kapitulacji. Dla gruzińskiego skrzydłowego Wisły to piąty gol w tym sezonie strzelony w Lotto Ekstraklasie.

 

kwit, PiłkaNożna.pl

Dodaj komentarz


Dodatkowe informacje