Krzysztof Cegiełka: Doświadczenie będzie procentować

Początek sezonu obfitował w atrakcyjne mecze dla 19-letniego obrońcy Ursusa Krzysztofa Cegiełki. Młody defensor miał okazję nabrać wprawy na tle ekstraklasowego Widzewa Łódź i I-ligowego Górnika Łęczna.

Czym była spowodowana pańska absencja w meczu ostatniej kolejki ze Startem.
Była to decyzja trenera, który postanowił dać mi odpocząć.

A było po czym odpoczywać. Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy zagraliście wyjątkowo dużo meczów, a wszystko przez udział w Pucharze Polski.
Zgadza się. Była to bardzo ciekawa przygoda, podczas której Ursus pokazał się całej Polsce.

Czy starcia z ekstraklasowym Widzewem i I-ligowym Górnikiem Łęczna były dla pana pierwszą okazją do sprawdzenia się w meczu o stawkę z rywalami z tak wysokiej ligi?
Tak. W meczu o stawkę nigdy nie mierzyłem się z zespołami grającymi na tak wysokim poziomie. Liczę, że wyniesione z tych meczów doświadczenie zaprocentuje w przyszłości.

Mecz z Widzewem był wydarzeniem nie tylko dla piłkarzy, ale i dla całego środowiska w Ursusie.
Było to z pewnością wielkie święto. Uważam, że w spotkaniu z Widzewem zaprezentowaliśmy się z dobrej strony i na pewno nie przynieśliśmy wstydu.

Gdzieniegdzie pojawiały się głosy, że męcząca kampania pucharowa miała wpływ na stratę kilku punktów w pierwszych meczach ligowych. Co pan o tym sądzi?
Uczciwie trzeba przyznać, że nasze ostatnie ligowe występy były średnie. Nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa, będziemy gonić czołówkę i walczyć o jak najwyższą pozycję.

Latem w Ursusie doszło do zmiany na stanowisku szkoleniowca. Jakim trenerem jest Ariel Jakubowski?
Bardzo dobrym. Sam grał w piłkę, i to na wysokim poziomie, więc ma pojęcie o tym co robi.

W zeszłym roku dzielił pan klubową szatnię z bratem – Piotrem. Teraz go nie ma kadrze Ursusa. Co się z nim dzieje?
Mój brat został wypożyczony do IV-ligowego Drukarza Warszawa, gdzie gra regularnie. W miarę możliwości jestem na każdym meczu Piotrka i z tego co tej pory widziałem do jego gry nie można mieć zastrzeżeń.

W sobotę zagracie z MKS Kutno. Jaki cel sobie stawiacie?
Naszym celem będzie zdobycie 3 punktów. Mam nadzieję, że to nam się uda i zbliżymy się do czołówki tabeli.

Da się usłyszeć głosy, że problemem Ursusa jest zbyt wąska kadra. Co pan o tym sądzi?
Nie w pełni się z tym zgadzam. Mamy dość szeroką kadrę, tyle że gracze siedzący na ławce stawiają dopiero pierwsze kroki w seniorskiej piłce. Być może dzisiaj brakuje im ogrania, ale w bliskiej przyszłości będą trzonem drużyny.


Rozmawiał: Kamil SULEJ

Dodaj komentarz


Dodatkowe informacje