Zwycięski początek wiosny

Ursus Warszawa zaczął wiosnę od zwycięstwa 3:2 z Pelikanem Łowicz. Drużyna Ariela Jakubowskiego prowadziła już 3:0, ale w końcówce musiała drżeć o wynik.

Niepełnej minuty potrzebował Patryk Kamiński do zdobycia pierwszej bramki w oficjalnym meczu Ursusa w 2018 roku. W 16 minucie z kibicami przywitał się Arkadiusz Ciach, który jak przystało na snajpera znalazł się w odpowiednim czasie i miejscu. Na kilka chwil przed końcem pierwszej połowy gości z Łowicza dobił Jakub Kabala, który odnalazł się w zamieszaniu podbramkowym.

W 56 minucie Princewill Okachi obejrzał czerwoną kartkę za uderzenie Macieja Mąki z "główki". Pelikan był na łopatkach, ale pokazał charakter. Robert Kowalczyk i Michał Wrzesiński zadbali o emocje w końcówce, ale Ursus dowiózł minimalne zwycięstwo do końca.

W sobotę 17 marca o 17:00 Ursus zagra przy Konwiktorskiej z Polonią o prymat w stolicy.

10.03.18, 15:00 - Warszawa
III liga: Ursus Warszawa - Pelikan Łowicz 3:2 (3:0)
Bramki: Kamiński 1, Ciach 16, Kabala 41 - Kowalczyk 59, Wrzesiński 67
Ursus: Koncki - Prusinowski, Kabala, Zawadka, Ślesicki (80 Górecki) - Muszyński, Dziełak (71 Kołosowski), Ćwik, Kamiński, Mąka - Ciach (63 Wolski)


MazowieckaPiłka.pl

Komentarze   

 
#3 MAREK 2018-03-11 20:18
CZESC JAK TO CO BEDZIE ,BEDZIE DOBRZE TY PESYMISTO.NIE MA CO MARTWIC SIE ZA WCZASU.URSUS PORADZI SOBIE SPRAWI JESZCZE NIE JEDNA NIESPODZIANKIE.
Cytować
 
 
#2 kiki 2018-03-11 15:37
A co ma byc na Polonii? Rewanz i 3pkt dla Ursusa!!
Ciach jak przewidywałem bedzie strzelać i juz zaczął
Ursus to drużyna wiosny Bedzie dobrze
Cytować
 
 
#1 andrzej 2018-03-11 14:05
Mecz był ciekawy i prowadzony w niezłym tempie. W pierwszej połowie przeważał Ursus i strzelił trzy bramki. Goscie momentami wyglądali, tak jak by przed chwilą wrócili z wesela. W drugiej połowie po 10 minutach gry Ursus zaczął grać na utrzymanie wyniku 3-0. Przyjezdni zdominowali wydarzenia na boisku i niewiele brakowało a wywieżli by remis. "Durszlakowata" obrona Ursusa nie radziła sobie z szybkimi wypadami zawodników Pelikana i kibice "z zapartym stolcem" czekali na zakończenie spotkania. Tym razem skończyło się szczęsliwie, ale co będzie za tydzień na Polonii........ ...??
Cytować
 

Dodaj komentarz


Dodatkowe informacje