Wciąż bez zwycięstwa

Ursus Warszawa przegrał wyjazdowy mecz z Concordią Elbląg. Mecz zakończył się porażką stołecznego zespołu w rozmiarze 1:2.

Pierwsza połowa nie obfitowała w wiele sytuacji podbramkowych. Tą najlepszą Ursus stworzył sobie w 28 minucie. Sprzed pola karnego huknął Maciej Prusinowski, piłkę przed siebie odbił Oskar Pogorzelec, z dobitką ruszył Maciej Mąka, ale również i jego uderzenie wybronił bramkarz Concordii. Po dwóch minutach gospodarze prowadzili 1:0. W sytuacji sam na sam piłkę do siatki skierował Mariusz Pelc

Po przerwie obie ekipy ruszyły do ataku. W 55 minucie dośrodkowanie z prawej strony wykończył Adam Duda, podwyższając prowadzenie zespołu z Elbląga. Ursus cztery minuty później odpowiedział bramką kontaktową. Patryk Kamiński zagrał do Jakuba Kabali, który mocnym uderzeniem zdobył bramkę. Obie ekipy nie zdobyły już żadnych goli i gospodarze wygrali ten mecz 2:1.

W sobotę 6 maja o 17:00 Ursus zagra z Lechią Tomaszów Mazowiecki.

03.05.17, 17:00 - Elbląg
III liga: Concordia Elbląg - Ursus Warszawa 2:1 (1:0)
Bramki: Pelc 30, Duda 55 - Kabala 59
Ursus: Haluch - Kabala, Zawadka, Skowroński, Baranowski - Maciej Prusinowski (85 Maślanka), Słomka, Koriażnow (60 Muszyński), Kamiński, Mąka - Szkopiński (46 Ambrozik)


źródło: własne / Ursus Warszawa
Kamil DUMAŁA

Komentarze   

 
#2 MAREK 2017-05-07 09:41
ANDRZEJ NIE STRZEL SOBIE W GLOWKIE Z TEGO POWODU.TO POZIOM DAWNIEJSZEI KLASY A .JESLI JESZCZE PAMIEATASZ ZE TAKA BYLA JEDNA Z WYSZYCH KLAS ROZGRYWKOWYCH.N A SPORT TEZ POTRZEBNE SA PIENIADZE,A NA TYM POZIOMIE ROZGRYWKOWYM TYCH PIENIEDZY NIE MA I NIE BEDZIE.
Cytować
 
 
#1 andrzej 2017-05-04 23:30
No dramat ! Poprostu dramat ....
Jak sie patrzy na to, co wyprawia Ursus, to ręka sama odruchowo sięga do barku po "karabin". Chyba trzeba będzie się ubzdryngolić, a potem iść na strych, usiąść i z rozpaczy drzeć pierze ....
Cytować
 

Dodaj komentarz


Dodatkowe informacje