Patryk Koziara: Czujemy się mocni

Patryk Koziara w czasie swojej kariery zdążył zwiedzić już kilka mazowieckich klubów. Przed hitowym meczem z Polonią przepytaliśmy piłkarza Świtu.

Jak pan wspomina początki swojej kariery spędzone w małych warszawskich klubach?
Czasy gry w Osirze Targówek i UKS Bródno wspominam bardzo dobrze. Poznałem tam wielu kolegów, z którymi mam dobry kontakt do dziś. W trakcie przerw między rundami często gramy razem w piłkę.

Jako nastolatek został pan wyłowiony przez Polonię Warszawa, która w tamtym czasie przeżywała dobre czasy.
Ciężko powiedzieć, że zostałem wyłowiony. Mój tata dowiedział się, że jest jakieś zainteresowanie z ich strony. Nasz rocznik w Bródnie liczył zaledwie 11 osób to za namową taty poszedłem na trening do Polonii. Po pierwszych zajęciach trener Marcin Popieluch był mną zainteresowany i tak już zostałem.

Następnym przystankiem w pańskiej karierze była Legia Warszawie, a właściwie zespół reprezentujący Wojskowych w Młodej Ekstraklasie. Jak doszło do transferu z Polonii do Legii?
Polonię akurat w tamtym czasie przejmował Groclin Grodzisk Wielkopolski. Mój rocznik po zdobyciu wicemistrzostwa Polski juniorów był traktowany jak piąte koło u wozu. Wszytko miało być kolorowo, ale tylko dla zawodników którzy przenieśli się do klubu z Wielkopolski. Pojawiła się oferta z Legii, z której skorzystałem z powodu kompletnego braku zainteresowania swoimi zawodnikami przez władze Polonii.

W Młodej Ekstraklasie miał pan okazję grać z kilkoma piłkarzami, którzy dzisiaj stanowią albo wczoraj stanowili o sile Legii. Wielu innych zawodników typowanych do gry na wysokim poziomie gdzieś jednak zaginęło.
W każdym roczniku są utalentowani zawodnicy - trzeba tylko wytrwale trenować. Niektórym zabrakło tego, inni grają w niższych ligach, a jeszcze inni skończyli grać z powodu kontuzji. Potrzeba pracy, umiejętności i szczęścia, żeby grać w ekstraklasie.

Czy idea Młodej Ekstraklasy miała sens? Czy lepszym rozwiązaniem jest drużyna rezerw i rywalizacja z seniorami w III lidze?
Według mnie młodzi zawodnicy więcej skorzystają grając w niższych ligach z seniorami niż z rówieśnikami w Młodej Ekstraklasie. Widać to na przykładach najlepszych szkółek Legii, Lecha czy Zagłębia Lubin, że rywalizacja z seniorami to wyższy poziom.

Pierwsze dwa lata w Dolcanie były czasem trudnej walki o utrzymanie. Trzeci sezon był już jednak zwiastunem rozwoju klubu z Ząbek. 
Jak widać klub z Ząbek robi postępy z roku na rok. Pierwsze dwa lata mojego pobytu w Dolcanie były walką o utrzymanie. Natomiast trzeci rok był, można powiedzieć, przełomowy, głównie ze względu na przyjście nowego trenera, który wprowadził swoją taktykę z trójką obrońców - w tamtym czasie to ustawienie było dla wielu zaskoczeniem. Dobre wyniki idą z dobra promocją klubu.

Przed sezonem 2013-14 przyjął pan ofertę z Lublina. Co pana przekonało do opuszczenia Mazowsza?
Przede wszystkim drużyna, jaka była w Lublinie. Na papierze mieliśmy jedną z lepszych drużyn na tym poziomie rozgrywkowym, a jednak spadliśmy z ligi.

Po roku wrócił pan na Mazowsze, tym razem do Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, choć szukał pan klubu w I lidze.
Po rozwiązaniu kontraktu z Motorem byłem na kilku testach w I lidze, ale był to stracony czas. Kiedy rozpoczął się sezon wiedziałem, że muszę znaleźć jakiś klub i tak po rozmowach z ludźmi z Nowego Dworu Mazowieckiego podpisałem umowę, czego nie żałuję.

W Świcie jest pan współodpowiedzialny z kolegami za trwającą serię 11 ligowych meczów bez porażki. Jaka jest tajemnica sukcesu nowodworzan?
Nie patrzymy daleko w przyszłość, tylko skupiamy się na najbliższym meczu. Myślę, że właśnie dlatego nie przegraliśmy 11 meczów z rzędu.

Czy nadchodzący mecz z Polonią wywołuje u pana dodatkowe emocje? Jak nastroje w szatni przed spotkaniem na szczycie III ligi?
Myślę, że dla większości drużyn w tej lidze mecz z Polonią jest jednym z najważniejszych w sezonie. U nas jest podobnie. W drużynie nastroje są dobre. Czekamy i zobaczymy jaki wynik będzie po ostatnim gwizdku.

Na co stać Świt w bieżących rozgrywkach? 
Uważam, że mamy bardzo dobrą drużynę jak na III ligę. Czujemy się mocni i wszystko wyjdzie w praniu.


Rozmawiał: Kamil SULEJ

Dodaj komentarz


Dodatkowe informacje