Seremaka martwią kontuzje

Już niebawem piłkarze Energii przystąpią do ligowych zmagań w rundzie wiosennej. Jaka ona będzie dla ambitnej ekipy z IV ligi? Póki co trenera Energii, Grzegorza Seremaka bardzo martwią kontuzje w jego zespole. Wyniki pojedynków sparingowych też nie są najlepsze. 

Zapewne Energia zrobi wiele, żeby zaskoczyć ligowych rywali i zgromadzić wiele punktów. W okresie przygotowawczym zespół z Kozienic przegrał kilka pojedynków sparingowych. Ostatnio zremisował z niżej notowanym Zamłyniem Radom 2:2. - Mój zespół zagrał bardzo słabo. Zdobyliśmy dwa gole, ale proste błędy sprawiły, że rywal także strzelał gole - mówi trener Energii Kozienice, Seremak. Doświadczonego szkoleniowca bardzo martwią kontuzje w drużynie.

Nasz rozmówca zapewne spodziewał się tego, że bój z Zamłyniem będzie trudnym sprawdzianem. Trener ekipy z Radomia doskonale wie, czego można spodziewać się podczas konfrontacji z zespołami z IV ligi. Kiedyś był przecież szkoleniowcem choćby Oskara Przysucha.

Drużyna z Kozienic chce bardzo dobrze przygotować się do rundy wiosennej. W zespole doszło do zmian. W Energii nie występuje Bartosz Bogacz, który zasilił szeregi Spartakusa Daleszyce. Trener Energii podkreśla, że podczas wiosennych pojedynków da szansę zaprezentowania się też młodzieży. - Myślę już o zmaganiach ligowych - mówi Seremak. 

 

MARCIN KAŹMIERSKI

Dodaj komentarz


Dodatkowe informacje