"Nie możemy być zakładnikami nastrojów Bońka"

Polski Związek Piłki Nożnej nie przyjął rekomendacji Ekstraklasy SA w sprawie zmiany systemu rozgrywek ligowych. Swojego rozczarowania z takiej decyzji federacji nie ukrywał Dariusz Marzec.

Przypomnijmy, że Ekstraklasa SA chciała, by rozgrywki ligowe nadal toczyły się w systemie ESA 37, jednak w porównaniu z tym i poprzednimi sezonami, miałby on ulec modyfikacji. Chodzi o zlikwidowanie kontrowersyjnego podziału punktów po sezonie zasadniczym. Wydawało się, że przyjęcie rekomendacji będzie formalnością, jednak PZPN zadecydował inaczej.

Taka postawa była zaskoczeniem, tym bardziej, że już wcześniej z federacji napływały głosy o tym, że reforma zostanie poparta. - Byliśmy zaskoczeni z prostego powodu - przecież prezes Boniek podczas konferencji prasowej w kwietniu na Stadionie Narodowym mówił, że jest absolutnie za tym, aby znieść dzielenie punktów - powiedział Dariusz Marzec podczas rozmowy z "WP Sportowe Fakty".

Konflikt na linii Ekstraklasa SA - PZPN trwa od jakiegoś czasu, a zdaniem prezesa, zachowanie Zbigniewa Bońka w całej sytuacji nie jest do końca poważne.

- Prezes Boniek pięć lat temu był częścią dyskusji o reformie ligi, rekomendował dokładnie taki system, jaki dziś obowiązuje, czyli z podziałem punktów. Nie rozumiem, dlaczego dziś stanowisko jest zmieniane. Nie możemy wszyscy być zakładnikami nastrojów prezesa Bońka. To niepoważne - dodał Marzec.

PZPN zaprosił do rozmów w sprawie reformy. Czasu jest bardzo mało, ponieważ nowy sezon rozgrywek ligowych startuje już za półtora miesiąca.

 

gar, PiłkaNożna.pl
źr. WP Sportowe Fakty

Komentarze   

 
0 #4 andrzej 2017-06-05 18:21
No to po kolei....
Na mecze ekstraklasy już od dawna nie chodzę, nie lubię wszelkich zgromadzeń, oraz imprez urządzanych z pompą, takich jak pochody, procesje, czy powitania lub pozegnania papieża. Na pielgrzymki do Czestochowy też nie chadzam. Celebrę pozostawiam innym. Mnie wystarczy w zupełności od czasu do czasu pójść na kameralny stadionik Ursusa, spotkać się z kolegami, popatrzeć na mecz i pogadać. Korzystam również z innych sposobów spędzania czasu przez starszych panów na wolnym powietrzu, jak strzelanie z wiatrówki, partyjka szachów, lub chociażby spacery. Jeżdżenie na Legię, to już nie dla mnie....
Co się tyczy obowiązującego systemu rozgrywek, to uważam, że został on stworzony tylko po to, żeby podać rękę utytułowanym nieudacznikom, którzy w trakcie sezonu zasadniczego beztrosko przeputali punkty, a póżniej w lament, że krzywda im się dzieje. Przecież to co jest, to trzeba po imieniu nazwać serią siedmiu dodatkowych baraży, żeby tytuł trafił "we własciwe ręce".
Cytować
 
 
0 #3 MAREK 2017-06-05 11:35
MOZE JEDYNE CO DO ZMIANY TO PODZIAL PUNKTOW.ALE I NAD TYM BYM SIE ZASTANOWIL.W TYM ROKU FINISZ EKSTRAKLASY BYL NAPRAWDE EMOCIJONUJACY.
Cytować
 
 
0 #2 MAREK 2017-06-05 11:28
CHYBA TY KOLEGO SIE MYLISZ I TO BARDZO .WIDAC ZE NIE BYWASZ NA BOISKACH EKSTRAKLASY.KIE DY TY BYLES NA MECZU EKSTRAKLASY,NIE ZAUWAZYLES JAK DUZO LUDZI PRZYCHODZI NA MECZE PO PODZIALE NA DWIE OSEMKI.SPOJRZ TY TRZEZWO NA EMOCIJE JAKIE TOWARZYSZYLY ROZGRYWKOM GRUPY FINALOWEIJ.ZRES ZTA I GRYPY SPADKOWEIJ TEZ.MYSLE ZE TY CHYBA NIE OGLADASZ EKSTRAKLASY.KIE DY TY WIDZIALES PO CZTERDZIESCI TYSIECY KIBICOW NA MECZACH EKSTRAKLASY .A W POZNANIU TAK JEST .NA LEGI PO 30 TYSIECY LUDZI CO MECZ .OBUDZ SIE BO CHYBA PRZESPALES COS CIEKAWEGO.
Cytować
 
 
0 #1 andrzej 2017-06-04 01:24
Brawo ! Dalej bądżcie zakładnikami własnej głupoty ! Dalej kultywujcie system rozgrywek pod nazwą "system zakutych łbów". Chyba nigdzie indziej na świecie nie ma tak idiotycznych pomysłów na wyłanianie mistrza kraju, jak w Polsce. Zrozumcie wreszcie, że nikt z kibiców już nie chce dalej oglądać tego barachła i tych chorych pomysłów, kilku nawiedzonych "uzdrowicieli". I po co walić łbem o mur, nie lepiej wrócic do starych wypróbowanych zasad ?!
Cytować
 

Dodaj komentarz


Dodatkowe informacje