Królewska wizyta w Ząbkach

Juniorzy starsi warszawskiej Legii dzisiaj zmierzą się w 4. kolejce UEFA Youth League z Realem Madryt. - Nastroje przed meczem są bardzo bojowe i pozytywne. Każdy z nas z niecierpliwością czeka na ten mecz - mówi Konrad Michalak, pomocnik mistrzów Polski.

Zespół ze stolicy pokazuje się z bardzo dobrej strony w młodzieżowej Lidze Mistrzów. Drużyna prowadzona przez trenera Krzysztofa Dębka imponuje w rozgrywkach walecznością, zaangażowaniem, charakterem i... brakiem skuteczności. Wojskowi tworzą sporo sytuacji, jednak do tej pory zdobyli zaledwie jeden punkcik - wywalczony w Lizbonie ze Sportingiem. Właśnie przez problemy w ofensywie nie udało się wywalczyć choćby remisów z Borussią Dortmund i Realem.

- Irytuje nas to, że nie zdobyliśmy punktów tam, gdzie nam się po prostu należały. Trzeba pamiętać jednak też o tym, że gramy z najlepszymi i jesteśmy w fazie grupowej pierwszy raz od przeszło 20 lat. Twardo stąpamy po ziemi, ale znamy swoją wartość. Brakuje nam trochę doświadczenia i być może ten element jest jakimś powodem takiego dorobku punktowego - zaznacza nasz rozmówca.

Legioniści zaprezentowali dobry futbol w pierwszym meczu z Królewskimi, który przegrali 2:3, ale byli równorzędnym rywalem dla Hiszpanów. - Wiemy, że Real ma wiele mocnych stron, więc ciężko wymienić jedną, ale wyciągnęliśmy wnioski z tamtego spotkania. Znamy ich słabsze punkty i będziemy próbowali ich zaskoczyć - tłumaczy Michalak, który jednak nie chce zdradzić taktyki na dzisiejszy mecz. - Mogę jedynie powiedzieć, że na pewno się ich nie przestraszymy i damy z siebie wszystko.

Wojskowych czeka bardzo trudny bój, jednak legioniści nie tracą nadziei. - Mam nadzieję, że w rewanżowych spotkaniach zdobędziemy więcej punktów, bo widać, że nie ma się czego bać. Chcemy wyjść i kolejny raz pokazać, że potrafimy i nie boimy się grać w piłkę! - zapewnia Michalak. Początek spotkania dzisiaj o godzinie 16:00, a bezpośrednią transmisję z tego meczu przeprowadzi stacja NSport+.

Na stadionie w Ząbkach jednak zabraknie kibiców Legii. Klub postanowił nie sprzedawać wejściówek na to spotkanie, tłumacząc się względami bezpieczeństwa.

 

Paweł GOŁASZEWSKI

Dodaj komentarz


Dodatkowe informacje