Bartosz Sulkowski: Nie lenimy się

Bartosz Sulkowski należy do najlepszych lewych obrońców w II lidze. Pochodzący z Łomży defensor od dwóch lat reprezentuje Radomiaka, który w ostatnim czasie wygrywa wszystko. Czy 25-letni Sulkowski wkrótce zawita na zaplecze ekstraklasy? 

Przed sezonem Radomiak był stawiany w gronie głównych kandydatów do awansu. Zielonym układało się różnie, ale ostatnie tygodnie były nadzwyczaj udane. Jak do tego doszło?
Sądzę, że zaczęło nam lepiej iść, dzięki dobrej pracy, którą wykonujemy tydzień po tygodniu - twierdzi Sulkowski. - W ostatnich meczach wychodzi nam, może nie wszystko, ale większość rzeczy. Efektem tego jest zwyżka naszej formy.

Jeszcze niedawno mówiło się, że w Radomiaku umie strzelać bramki tylko Leandro. Defensywa wzięła ostatnio sprawy w swoje ręce i bryluje skutecznością. Szczególnie aktywni pod bramką rywali byli Świdzikowski i… Sulkowski.
Przez długi czas wszyscy się śmieli, że w Radomiaku strzela tylko Leandro. Od jakiegoś czasu jego rola nieco się zmieniła. Leo więcej pomaga drużynie, także w obronie. Zasługą całego zespołu jest to, że w czterech meczach z rzędu zagraliśmy na zero z tyłu. Fakt, że obrońcy dokładają swoją cegiełkę w ofensywie należy traktować pozytywnie. Praca nad zdobyciem bramki rozkłada się jednak na całą drużynę. Każdy pomaga i daje coś od siebie.

Sytuacja Radomiaka w tabeli jest komfortowa. Kilka kolejek temu nie było tak wesoło. Po bezbramkowym remisie w Zambrowie oberwało się i drużynie, i trenerowi Vernerowi Liczce.
Trener potrzebował czasu, aby wdrożyć swoje pomysły na funkcjonowanie drużyny. Z biegiem czasu wszystko zaczęło trybić. Zaczęliśmy się piąć w górę tabeli, ponieważ wszystko zaczęło się zazębiać. Po meczu z Olimpią każdy mówił, że zremisowaliśmy ze słabą drużyną. Później zambrowianie nie przegrali kilku kolejnych spotkań i zmieniło się ich postrzeganie. 

Ma pan spory staż w II lidze, więc może pokusi się pan o charakterystykę rozgrywek?
Na tym poziomie są różne drużyny, ale każda potrafi być groźna. Każdy z każdym może wygrać - to banał, ale prawdziwy. W wielu zespołach o wynikach decydują indywidualności. Za przykład z przeszłości może posłużyć Łukasz Sekulski, który swoimi strzelonymi bramkami pomógł Stalówce w osiągnięciu miejsca w czubie tabeli i zapracował na transfer do Jagiellonii Białystok. W II lidze nie brakuje również taktyki, czy nastawiania się na stałe fragmenty gry. 

Lewa obrona to deficytowa pozycja w polskim futbolu. Dlaczego z tą pozycją jest odwieczny problem?
Nie mam odpowiedzi na to pytanie. Nie mam pojęcia czemu tak jest. Znam wielu ciekawych zawodników, grających na tej pozycji, więc nie wiem skąd to panujące powszechnie przekonanie o braku lewych obrońców. Można spojrzeć do niższych lig i znaleźć fajnych piłkarzy.

Za dobry przykład może posłużyć Krystian Getinger, który niedawno brylował w II lidze, a obecnie dobrze sobie radzi na zapleczu ekstraklasy.
Dokładnie. Wystarczy dać szansę piłkarzowi z niższej ligi, aby mógł się wykazać na wyższym poziomie.

Czy hasło: „I liga” jest słyszalne w szatni Radomiaka?
W ogóle nie rozmyślamy o tym, że mamy dużo punktów, czy o bliskości awansu. Skupiamy się na każdym kolejnym spotkaniu. W szatni Radomiaka jest świetna atmosfera i to daje kopa do ciężkie codziennej pracy.

Myślicie na pewno o przyszłości klubu, która jawi się w optymistycznych barwach?
Kibice chcą w Radomiu jak najwyższej ligi. W mieście jest już ekstraklasa koszykarska i siatkarska, a futbol jak na razie zaniża poziom. Może dojdziemy do tego, że zrównamy się z Rosą i Czarnymi? Warunki w Radomiu są super - kibice to najwyższa półka, nowy stadion powstaje. My - jako piłkarze - zrobimy wszystko, aby wprowadzić klub do wyższej ligi. Jestem zadowolony z przejścia do Radomiaka. Nie ma na co narzekać. Super atmosfera, super ludzie. W klubie wszystko jest w jak najlepszym porządku.

Porządek w klubie to idealna sytuacja wyjściowa do walki o awans. Jak piłkarz ma spokojną głowę to i na boisku bywa łatwiej.
Tak się mówi, ale czasem jak jest za dobrze to można się rozleniwić. Nas to nie dotyczy. Pracujemy ciężko, co przekłada się na mecze. Ostatnio nie brakuje nam wzlotów, ale i upadków nie dało się uniknąć.

Miejsce na podium zmusza do wiosennej walki o awans. To musi być cel dla Radomiaka.
Przed rundą zimową mamy dobrą pozycję. Pamiętamy ile punktów miały inne zespoły, które cieszyły się z awansu. Postaraliśmy się o pokaźny dorobek na półmetku, a po dobrze przepracowanej zimie powinno być równie dobrze albo jeszcze lepiej. 


Rozmawiał: Kamil SULEJ 

Dodaj komentarz


Dodatkowe informacje