"Dach" na Struga

Przed rozpoczęciem obecnego sezonu drużyna Radomiaka otrzymała licencję, która została objęta nadzorem infrastrukturalnym. Oznaczało to, że przed rozpoczęciem rundy wiosennej na stadionie przy ulicy Struga muszą zajść pewne zmiany, między innymi musi zostać wybudowane zadaszenie na minimum 250 miejsc.

W grudniu jako jedyna do wykonania zadaszenia zgłosiła się radomska firma ROSA-BUD. Firma przetarg wygrała, miasto pokryło koszty, a termin budowy został dotrzymany. 15 marca naszym oczom ukazał się dach, którego większość z kibiców Radomiaka wolałaby nie oglądać. 

Na oficjalnej stronie kibiców Radomiaka, różnego rodzaju portalach społecznościowych wspomniany dach wywołał gorące dyskusje. Poruszone zostały kwestię nie tylko samego wyglądu, który jak mówią kibice jest powodem do wstydu, ale też koszt jaki poniosło miasto.

"150 tysięcy? ZA KAWAŁEK BLACHY NA 4 SŁUPKACH? To jest zadaszenie rodem z głębokiego PRLu niestety". "Z tego co widzę te bale + blacha nie kosztowały więcej jak 35 tyś to ile ta robocizna kosztowała? 115 tyś?" – to jedne z wielu komentarzy, które pojawiły się w sieci. 

Reasumując. Dach powstał, licencja na rozgrywanie spotkań na własnym boisko jest, ale smród który temu towarzyszy będzie długo ciągnął się za ekipą zielonych. Trudno dziwić się fanom Radomiaka, którzy stali się obiektem drwin kibiców innych drużyn.

Z pewnością władz Radomia, nie będzie można nazwać „chytrą władzą”, bo wspomniane 150 tys. zł to ogromny koszt, ale z pewnością można było za te pieniądze postawić inną konstrukcję.

 

Michał DOROSZYŃSKI

Dodaj komentarz


Dodatkowe informacje