Ratownik Wierzbowski

Piłkarze Polonii po raz kolejny zgotowali dreszczowiec swoim kibicom. Szczęście nie opuszcza drużynę z Warszawy. Talizmanem stołecznej drużyny jest Mariusz Wierzbowski, który ponownie w doliczonym czasie gry zapewnił 3 punkty swojemu zespołowi.

Polonia raz po raz stwarzała zagrożenie pod bramką gospodarzy. W pierwszym kwadransie Bartosz Wiśniewski strzelił z 11 metrów nad bramką. W 17 minucie Mariusz Marczak uderzył w dystansu, lecz Emil Piaseczny pewnie złapał futbolówkę. Chwilę później nadeszła odpowiedź Energii, gdy Wiktor Putin trafił do bramki strzeżonej przez Mateusza Tobjasza. Zgodnie z przewidywaniami gospodarze cofnęli się do głębokiej defensywy. W pierwszej części meczu z ataków Polonii nic ciekawego nie wynikło. W końcowych minutach połówki Tobjasz zderzył się z zawodnikiem Energii, jednak sędzie nie podyktował karnego pomimo protestów gospodarzy.

Polonia rozpoczęła drugą połowę od ataków. Po stałym fragmencie w polu karnym najwyżej wyskoczył Daniel Choroś i uderzył na bramkę. Po upływie godziny gry na boisku pojawił się Mariusz Wierzbowski. Końcówka meczu była popisem młodego zawodnika. To on w końcówce był faulowany w polu karnym, a jedenastkę na bramkę w 89 minucie zamienił Wiśniewski. W doliczonym czasie po doskonałym kontrataku i sytuacji sam na sam Wierzbowski zapewnił trzy punkty Polonii. 18-letni pomocnik powtórzył swój wyczyn z niedawnego starcia ze Świtem.

Polonia zajmuje 4 miejsce w tabeli i traci 6 punktów do liderującego w tabeli Sokoła. Na debiut w Polonii musi jeszcze poczekać nowy nabytek - Piotr Petasz. Kilka dni treningów z zespołem nie wystarczyło, aby choć na chwilę wejść na murawę. Okazja na debiut nadarzy się w następnym meczu przed własną publicznością - 30 kwietnia z Błękitnymi Raciąż o godzinie 19:00.


Łukasz SASIN

Dodaj komentarz


Dodatkowe informacje