Kamil Hernik: Nie jesteśmy załamani

Zachęcamy do przeczytania rozmowy z Kamilem Hernikiem, pomocnikiem Pilicy Białobrzegi.

Jaki był plan na mecz z Polonią, czyli z drużyną, która ostatnio nie zwykła przegrywać?
Plan na mecz z Polonią był taki sam jak na każdą inną drużynę, czyli zdobyć jedną bramkę więcej. Niestety, dzisiaj nie wypalił. Uważam, że z przebiegu meczu zasłużyliśmy na remis, tym bardziej, ze sędzia nie odgwizdał rzutu karnego na Zbyszku Obłuskim.

Wspomniany Obłuski jeszcze jesienią strzelał bramki dla Polonii. Czy przed meczem dawał wam wskazówki jak pokonać Czarne Koszule?
Tak, Zbyszek powiedział nam małe co nieco. Gramy z tą drużyną już drugi sezon w III lidze, więc wiedzieliśmy czego możemy się po nich spodziewać.

Wróciłeś do Pilicy po rundzie jesiennej spędzonej w IV-ligowej Bzurze Chodaków. Dlaczego latem zdecydowałeś się na zejście poziom niżej?
Uznałem, ze po dwóch dobrych latach w Pilicy potrzebuje czegoś nowego. Latem testowałem się w Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Ostatecznie tam się nie dogadałem, a zostało mało czasu do początku ligi. Mocno wtedy zabiegał o mnie prezes Bzury Chodaków i przedstawił jaki ma plan na najbliższy sezon - awans do III ligi. Uznałem, że to może być dobra opcja i gra o awans do wyższej ligi.

Warto przypomnieć, że grałeś w juniorach Polonii, trenowałeś z pierwszym zespołem, a potem w wieku 17 lat zadebiutowałeś w ME. Jak wspominasz ten okres? Czy ten mecz był dla ciebie traktowany inaczej niż pozostałe spotkania?
Tak, grałem najpierw w juniorach, a potem w ME. Z pierwszą drużyną miałem styczność już w wieku 16 lat. Trener Jacek Zieliński zaprosił mnie i dwóch kolegów z drużyny na treningi pierwszego zespołu, a potem na dostawałem również zaproszenia od trenera Piotra Stokowca. Okres gry w Polonii wspominam rożnie. Jeżeli chodzi o ME, bo w juniorach byłem zaledwie parę miesięcy, to dostawałem bardzo mało szans od Stokowca. Później u trenera Andrzeja Sikorskiego było jeszcze gorzej, tam już doszło nawet do małego konfliktu. Dopiero gdy w ME zespół objął Michał Maliszewski wszystko się zmieniło. Ten trener od razu na mnie postawił, dał szansę, za którą odwdzięczyłem się. I właśnie jego wspominam najlepiej. Czy był to dla mnie szczególny czas? Nie, ponieważ po klubie w którym byłem został tylko stadion i bogata historia, a na dodatek to, że nie spędziłem tu najcudowniejszych chwil w swojej przygodzie z piłką.

Niestety już wiadomo ze dla Pilicy zabraknie miejsca w nowej III lidze. Jak nastroje w szatni, klubie?
Tak, chyba po tym meczu nawet nie mamy szans matematycznych, ale nie jesteśmy załamani. Wiedzieliśmy, że o utrzymanie będzie bardzo ciężko, bo rundę wiosenna zaczynaliśmy z ostatniego miejsca. Teraz chcemy zająć jak najlepsza lokatę w tabeli i wygrywać każdy najbliższy mecz.

Końcówka sezonu zapowiada się niezwykle emocjonująco, jak myślisz kto zajmie barażowe miejsce w walce o II ligę?
Polonia ma już 4 punkty przewagi, a zostały tylko 4 kolejki, więc uważam ze stołeczny klub już nie wypuści tego co wywalczył sobie w tej rundzie i zakończy sezon na 1 miejscu.


Rozmawiał: Łukasz SASIN

Dodatkowe informacje