Święto w Białobrzegach

Pilica Białobrzegi okazała się lepsza od Broni Radom. Podopieczni Mirosława Siary po tym zwycięstwie traca już tylko dwa punkty do radomian, a przecież zimowali na dnie.

Trener Siara musiał zestawić jedenastkę bez wykartkowanych Rafała Białeckiego i Konrada Rudnickiego. Nawet osłabiona Pilica sprawiła problem radomianom. W ciągu niecałej minuty Igor Jaszczak dwukrotnie znalazł sposób na defensorów Broni i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 2:0. W 35 minucie słabo grający team Grzegorza Dziubka wrócił do gry. Michał Bojek dograł do Kamila Czarneckiego, który wykorzystał sytuację. Tuż przed końcem pierwszej połowy Broniarze mieli 100-procentową okazję na remis, jednak koncertowa ją spartolili.

Na kolejne bramki kibice w Białobrzegach poczekali do ostatniego kwadransa. Losy meczu rozstrzygnął Marcin Bykowski po strzale z głowy. Chwilę później Broniarzy dobił Zbigniew Obłuski, który wykorzystał błąd debiutanta Wiktora Kupca. Broń odpowiedziała trafieniem Czarneckiego, jednak na odwrócenie losów meczu nie było szans. Pilica wygrała 4:2 i potwierdziła wysoką wiosenną formę. Sytuacja radomian stała się tragiczna.

W poświątecznej kolejce Broń podejmie Polonię Warszawa, zaś Pilicę czeka trudny wyjazd do Łodzi na mecz z ŁKS. 


Raport meczowy


źr. wlasne / Broń Radom
MazowieckaPiłka.pl

Dodatkowe informacje