Pilica wierzyła do końca

Broń nie przełamała się po dwóch porażkach z rzędu. Podopieczni Tomasza Dziubińskiego podzielili się punktami z Pilicą Białobrzegi.

W 9 minucie nikt nie przeciął dośrodkowania Mariusza Marczaka, a piłka zaskakująco dla wszystkich odnalazła drogę do bramki. Broń nie zadowoliła się minimalnym prowadzeniem i starała się zadać kolejny cios. W 28 minucie obrońcy Pilicy mogli przeżyć deja vu po centrze Marczaka z rzutu wolnego, jednak w tej sytuacji szczęście było po ich stronie. Gorąco było w 37 minucie, gdy interwencja sędziego zapobiegła eskalacji konfliktu spowodowanego ostrym faulem gracza z Białobrzegów.

Pilica w drugiej odsłonie spotkania starała się przejąć kontrolę nad spotkaniem poprzez dłuższe utrzymywanie się przy piłce. Nadal to jednak Broń była groźniejsza w ofensywie niż podopieczni Arkadiusza Modrzejewskiego. Goście uwierzyli w możliwość wywiezienia z Radomia punktów po czerwonej kartce Damiana Sałka w 72 minucie. Nadzieje przygasły po tym jak kilka minut później Michał Janowski został odesłany do szatni. Przygasły to nie znaczy umarły. W 90 minucie ładnym strzałem z wolnego popisał się Kamil Tomas i przesądził o remisie w starciu lokalnych rywali.


źr. własne / CoZaDzień.pl
MazowieckaPiłka.pl

Dodatkowe informacje