Nieunikniony spadek po przyzwoitym sezonie

Siedem zwycięstw, osiem remisów i dziewiętnaście porażek to bilans Oskara Przysucha w zakończonym sezonie III ligi łódzko-mazowieckiej. Patrząc z perspektywy beniaminka i klubu, który pierwszy raz występował w swojej historii na tym szczeblu rozgrywkowym, trzeba uznać ten wynik za przyzwoity.

Początek sezonu dla czerwono-czarnych był całkiem udany. Po frycowym jakie zapłacili w pierwszym starcu w Aleksandrowie Łódzkim z tamtejszym Sokołem, udało się zdobyć cztery oczka w derbowych pojedynkach z Bronią i Pilicą. Później był jeszcze remis z Legią II, który zapewne na długo zapadnie w pamięci wszystkich sympatyków Oskara, ze względu na mocne posiłki z ekstraklasy ekipy ze stolicy, które nie sprostały zadaniu na trudnym terenie w Przysusze. Runda wiosenna była - dla podopiecznych Bolesława Strzemińskiego, który zastąpił w okresie zimowym na tym stanowisku Arkadiusza Grzyba - trudna ze względu na fatalną kontuzję Pawła Kowalczyka, która wykluczyła go z gry do końca sezonu. Mimo tego osłabienia Oskar nadal był drużyną niebezpieczną szczególnie na własnym stadionie, czego dowodem było chociażby pokonanie dwukrotnego Mistrza Polski - ŁKS Łódź.

Mimo nieuniknionego spadku na wyróżnienie w tej drużynie zasłużyli: Jakub Sapieja, Paweł Kowalczyk, Piotr Kornacki i Bartłomiej Madej. To właśnie oni robili różnice, która w wielu spotkaniach pozwalała toczyć wyrównane boje z wyżej notowanymi rywalami. Pozostali byli w stanie zmobilizować się tylko na wybrane spotkania. Największym mankamentem zespołu była postawa formacji defensywnej oraz wyniki osiągane przez ten zespół w spotkaniach wyjazdowych.

Po spadku drużyny do IV ligi należy zadać pytanie Quo vadis Oskarze? Na nie będą musieli sobie odpowiedzieć zarówno działacze, jak i wszyscy ci, którym dobro tego klubu leży na sercu. Czwarta liga mazowiecka w następnym sezonie będzie bardzo mocna i trzeba zrobić wszystko, aby się w niej co najmniej utrzymać. Zadanie to nie będzie łatwe, ale fundamenty i doświadczenie wyniesione z-III ligowych boisk są, a to w połączeniu z dobrymi wynikami drużyn młodzieżowych powinno stanowić światełko w tunelu dla tego zespołu w przyszłym sezonie.

Plus sezonu:
+  zdobycie bezcennego doświadczenia na trzecioligowych boiskach

Minus sezonu:
- postawa formacji defensywnej oraz wyniki osiągane przez zespół w pojedynkach wyjazdowych

Podstawowy skład Oskara (wg minut): Adamczyk (2454) - Kornacki (2834), Moskwa (2755), Jaworski (2331), Kobryń (1410) - Sapieja (2553), Maciejczak (2476), Najdzik (2460), Obuch (1330) - Skałbania (2512), Madej (1416)


Kamil NITZKI

Dodatkowe informacje