Oskar utkwił w marazmie

W meczu 27 kolejki III ligi łódzko-mazowieckie Oskar Przysucha przegrał na własnym boisku z Wartą Działoszyn 0:1. Była to tym samym piąta z rzędu porażka podopiecznych Bolesława Strzemińskiego.

W spotkanie lepiej weszli gospodarze. Już w czwartej minucie bramkę mógł zdobyć Bartłomiej Madej, jednak z bliskiej odległości uderzył zbyt lekko. Kwadrans później w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości faulowany był Piotr Kornacki i nie wiedzieć czemu arbiter spotkania nie wyrzucił golkipera gości z boiska, a jedynie ukarał go żółtą kartką. Chwilę później z rzutu wolnego uderzył Jakub Sapieja, ale piłka po jego przeszła nad poprzeczką. Oskar do końca I połowy próbował przebić się przez szczelną obronę zespołu z Działoszyna, ale nic z tego nie wynikło i do przerwy kibice w Przysusze nie obejrzeli bramek.

Po przerwie obraz gry nie uległ co prawda zmianie, ale ku zaskoczeniu wszystkich na stadionie to goście pięć minut po przerwie wyszli na prowadzenie, gdy uderzeniem pod poprzeczkę Patryka Czarnotę pokonał Piotr Kurpiewski. Po stracie bramki Oskar starał się odwrócić losy spotkania, ale ograniczająca się do obrony drużyna z Działoszyna nie dała się zaskoczyć bo albo jak po uderzeniu Piotra Skałbani piłkę zmierzającą do bramki wybił jeden z obrońców Warty, albo jak w przypadku uderzenia Patryka Gila w 93 minucie spotkania piłka trafiła w słupek. 


Kamil NITZKI

Dodatkowe informacje