Pelikan wygrał w Przysusze

W meczu 25 kolejki III ligi łódzko-mazowieckiej Oskar Przysucha uległ na własnym boisku Pelikanowi Łowicz 0:2.

Od samego początku inicjatywa w tym spotkaniu należała do zespołu gości, jednak klarownych sytuacji w pierwszej połowie było jak na lekarstwo. W 26 minucie po uderzeniu z rzutu wolnego Michała Adamczyka było blisko bramki dla zespołu z Łowicza, ale ostatecznie piłka padła łupem bramkarza Oskara. Dziesięć minut później na bramkę gospodarzy uderzył Bartosz Bujalski, lecz jego strzał pewnie obronił Filip Adamczyk. Beniaminek z Przysuchy w pierwszej połowie ograniczył się tylko do gry z kontry, ale tak naprawdę do przerwy nie zdołał na poważnie zagrozić bramce przyjezdnych i na przerwę oba zespoły schodziły przy wyniku 0:0.

Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił. Nadal to przyjezdni byli drużyną przeważającą w tym spotkaniu, jednak długo nie przekładało się to na wynik. W 65 minucie po rzucie wolnym wykonywanym przez Piotra Kornackiego głową uderzał Mariusz Moskwa, jednak jego uderzenie pewnie obronił golkiper gości. Osiem minut później było już 1:0 dla Pelikana, gdy po stracie w ataku Piotra Skałbani, zabójczą kontrę przeprowadzili goście z Łowicza, którą w końcowym rozrachunku na bramkę zamienił Konrad Kowalczyk. Po stracie bramki gospodarze nie zdołali skutecznie odpowiedzieć. Zabrakło pomysłu, a może przede wszystkim zawodnika z ławki, który wszedłby z ławki i odmienił losy tego spotkania. W 80 minucie spotkania było już 2:0 dla gości z Łowicza, kiedy to rzutu wolnego dośrodkował Michał Gamla, wychodzącego z bramki Adamczyka uprzedził Kowalczyk i strzałem głową umieścił piłkę w siatce. W końcówce Oskar mógł jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki, gdy po faulu na Bartłomieju Madeju sędzia podyktował rzut karny, ale strzał Mateusza Jaworskiego z 11 metrów obronił Przemysław Perzyna. Wynik spotkania nie uległ już zmianie.

Za tydzień Oskar zagra w Sieradzu z tamtejszą Wartą. Początek tego spotkania w sobotę o godzinie 14:00. 


Kamil NITZKI

Dodatkowe informacje