"Zimą nasza kadra została wzmocniona"

Legionovia zaczęła wiosnę od trzech zwycięstw w czterech meczach. Podopieczni Mirosława Jabłońskiego nie mają problemów z ofensywą, o czym świadczy 12 zdobytych w marcu bramek.

Pomimo dobrych wyników w zimowych sparingach postawa Legionovii w rundzie rewanżowej była niewiadomą. Z klubu odeszli: Marcin Wodecki, najlepszy strzelec drużyny, Sebastian Milewski, a także nominalni napastnicy Arkadiusz Ciach i Ivan Jovanović. - Prawda jest taka, że zimą nasza kadra została wzmocniona. Nie jest łatwo co pół roku zmieniać skład, jak to zazwyczaj dzieje się w Legionovii. Nowi zawodnicy szybko się wkomponowali, ale trzon zespołu pozostał niezmieniony. Najważniejsze, że nie musieliśmy wszystkiego tworzyć od początku. Przed sezonem naszym celem był awans, ale ciężko będzie go zrealizować w tym sezonie - przyznał Paweł Garyga.

Garyga należy do czołowych asystentów II ligi. Wychowanek Śląska Wrocław ma już na koncie 8 kluczowych podań. - Staram się zawsze szukać najlepszych rozwiązań, zazwyczaj są to ostatnie podania. Cieszę się, że po moich dograniach padają bramki, ponieważ dzięki temu punktujemy. Wcześniej różnie bywało ze skutecznością, potrafiliśmy wiele sytuacji stworzyć, ale ich nie wykorzystać. Jeszcze trzeba coś dołożyć i będzie można zaliczyć ten sezon do udanych - powiedział skrzydłowy Legionovii.

Solidnym punktem Legionovii w trwającym sezonie był Arkadiusz Madeński. Młodzieżowcowi ponownie zdrowie odmówiło posłuszeństwa. 20-letni pomocnik w meczu z Polonią Bytom zerwał więzadła poboczne. Czeka go operacja i 5-6 miesięcy przerwy. - Po raz kolejny na przeszkodzie staje mu zdrowie. Jedynym pocieszeniem dla niego jest to, że wcześniej udawało mu się wracać. Jeżeli będzie wytrwały to może jeszcze spróbować podjąć rękawicę i wrócić do gry. Nie będzie to łatwe. Wchodził w ważny dla niego okres, a nagle wszystko się zawaliło. Mam nadzieję, że wszystko mu się poukłada - zakończył Garyga.


MazowieckaPiłka.pl

Dodaj komentarz


Dodatkowe informacje