Legia będzie miała kłopot z napastnikami?

Legia Warszawa jeszcze kilka dni temu mogła pochwalić się szeroką kadrą, szczególnie wśród napastników. Dzisiaj trener Aleksandar Vuković ma do dyspozycji tylko dwóch snajperów, którzy są zdrowi i mają doświadczenie w Ekstraklasie. Mowa o Jarosławie Niezgodzie i Jose Kante

Cofnijmy się o kilkanaście dni. Vuković notorycznie stawia na Sandro Kulenovicia, uparcie pomija Carlitosa, Niezgoda dochodzi do niezłej formy, a Kante częściej siada na trybunach i ławce rezerwowych, niż pojawia się na boisku.

Dzisiaj w kadrze wicemistrzów Polski są tylko dwaj ostatni. Kulenovicia Legia sprzedała ostatniego dnia okienka transferowego do Dinama Zagrzeb, a Carlitos od kilku dni przebywa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie przechodzi testy medyczne i dopina szczegóły kontraktu. Wszystko wskazuje na to, że Hiszpan na Łazienkowską już nie wróci.

Vuković zostanie z tylko dwoma nominalnymi snajperami. Niezgoda w ostatnich tygodniach błysnął formą, strzelił pięć goli w dwóch meczach i pokazał, że wraca do dawnej dyspozycji. 24-latek nie raz i nie dwa pokazywał, że w najwyższej formie jest napastnikiem, który gwarantuje zespołowi kilkanaście goli w sezonie. Cały mecz na boisku może być niewidoczny, chowa się za obrońcami, ale kiedy dochodzi do sytuacji, to w zasadzie jest jak kiler i nie ma litości nad rywalami.

Problem w tym, że w ostatnich miesiącach Niezgoda miał spore problemy zdrowotne. Po kontuzji nie ma już śladu, ale przerwa w treningach była na tyle długa, że teraz sztab szkoleniowy i medyczny musi na niego chuchać i dmuchać, aby nie przeciążyć organizmu i aby JN nie doznał kontuzji.

Jedynym jego zmiennikiem jest Kante. Reprezentant Gwinei w tym sezonie rozegrał tylko dwa mecze w Ekstraklasie - z Koroną w Kielcach i ze Śląskiem Wrocław w Warszawie. Łącznie na boisku spędził... 36 minut. Co zatem się stanie, jeśli Niezgoda dozna kontuzji?

Wydaje się, że za chwilę Kante powinien otrzymać szansę, ponieważ Vuković nie ma w zasadzie innej opcji. Legia za kadencji Vuko gra w ustawieniu 1-4-2-3-1, więc raczej nie ma się co spodziewać, że obaj napastnicy będą występowali obok siebie.

Na ten moment jedynym zawodnikiem, który konkuruje z Kante i Niezgodą jest 18-letni Maciej Rosołek, który do tej pory nie usiadł w Ekstraklasie nawet na ławce rezerwowych. W kadrze jest jeszcze Vamara Sanogo, ale Francuz wróci do gry najwcześniej za kilka miesięcy, choć w trakcie letnich przygotowań wydawał się napastnikiem numer jeden, który wygrał rywalizację o miejsce w składzie. Zawodnik, który poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w Zagłębiu Sosnowiec, wróci najwcześniej do gry w lutym...

Co zatem się stanie, jeśli zarówno Niezgoda jak i Kante nie będą mogli zagrać, bo złapią na przykład kontuzje albo będą musieli pauzować z powodu kartek? W Legii nie ma już pomocników, którzy mogliby zagrać na środku ataku, jak w przeszłości bywało to m.in. z udziałem Kaspra Hamalainena, Miroslava Radovicia czy Michała Kucharczyka. Może w tej roli będzie próbowany wówczas Arvydas Novikovas, który wraca do pełni sił po kontuzji mięśniowej? A może fałszywą dziewiątką będzie Luquinhas lub Dominik Nagy? Póki Niezgoda i Kante są zdrowi problemu nie ma, ale jeśli wydarzy się cokolwiek nieprzewidzianego, wówczas Vuković będzie miał nie lada kłopot.

 

pgol, PilkaNozna.pl

Dodaj komentarz


Dodatkowe informacje